Dowiedz się od specjalistów jak kupić i sprzedać mieszkanie!

Czego unikać podczas sprzedaży nieruchomości?

17 listopada 2015

Sprzedający nieruchomość zupełnie nieświadomie popełniają wiele błędów, które powodują, że dzień podpisania umowy przedwstępnej oddala się w czasie. Zbyt emocjonalne podchodzenie do tematu sprzedaży, brak przygotowania nieruchomości do wizyty potencjalnych nabywców, nieumiejętność wytworzenia urokliwego klimatu, niewłaściwe traktowanie klientów to podstawowe błędy, których należy unikać za wszelką cenę. Jeżeli sprzedający nie jest w stanie wyeliminować tego typu nieprawidłowości w postępowaniu z nabywcą, powinien dla własnego dobra zlecić sprzedaż pośrednikowi w handlu nieruchomościami z opcją przekazania mu kluczy i oprowadzania klientów pod nieobecność właściciela.

Sama prezentacja nieruchomości w ogłoszeniu w internecie nie jest czynnością, w której można pozwolić sobie na bylejakość. Starannie wykonane fotografie, pokazujące największe atuty nieruchomości i dobry opis oraz odpowiednia cena to bazowe czynniki mające wpływ na to, czy potencjalny nabywca zdecyduje się na nawiązanie kontaktu ze sprzedającym. Pośrednicy, którzy przyjmują zlecenie na sprzedaż i przychodzą wykonać zdjęcia lokalu bardzo często są zakłopotani tym, że jego przestrzeń jest nieuporządkowana lub zagracona. Nie wolno pokazywać zdjęć z zabawkami wyrzuconymi na środek salonu, trzeba mieć świadomość, że suszące się pranie nie jest detalem wartym eksponowania. Pamiątki osobiste na widoku powodują, że klienci odbierają sygnał, że nieruchomość nie jest emocjonalnie przygotowana do zmiany właściciela. Nie ma co mówić, że tego typu doznań nie widać - wiele osób ma predyspozycje, by tego typu sprawy doskonale czuć. Dla klienta ma znaczenie czy mieszkanie jest w fazie zamieszkiwania czy przygotowania do transakcji. 

Pośpiech w nieruchomościach niczemu nie sprzyja i nie prowadzi do celu, jakim jest akt notarialny. Nie wolno nikogo poganiać. Oglądający powinni mieć swobodny dostęp do wszystkich pomieszczeń w nieruchomości. Nie powinno się też chodzić za klientem krok w krok - klient powinien poczuć energię miejsca, uruchomić własną wyobraźnię dotyczącą nieruchomości, poczuć się jak u siebie w domu. Pomaga w tym zaproponowanie filiżanki kawy lub herbaty oraz przygotowanie drobnego poczęstunku, na przykład ciasta. Zagadywanie klienta historiami rodzinnymi w sytuacji, jeżeli klient nie pyta o historię domu, nie jest na miejscu. Sugerowanie co powinien zrobić i jak poustawiać meble po zakupie także nie wpływa korzystnie na atmosferę spotkania. Po prostu, trzeba pozwolić, by klient podczas wizyty poczuł, że to jest jego wymarzone mieszkanie lub wyśniony dom. 

Sprzedawanie nieruchomości z jawnie okazywanym żalem może spowodować, że klient pomyśli sobie, że skoro właścicielowi sprzedaż sprawia przykrość, to może potrzebuje więcej czasu na podjęcie odpowiedniej decyzji co do dalszych losów nieruchomości. Dlatego warto jest zapanować nad emocjami. Sprzedaż nie jest zabawą w sprzedaż ani bawieniem się czasem pośredników czy potencjalnych nabywców. Bywa, że próba znalezienia klienta, na przykład na działkę rekreacyjną, trwa drugi rok. Jest to na tyle wystarczająca ilość czasu, by starannie skompletować dokumentację do kancelarii notarialnej i ustalenie z notariuszem czy jest ona wystarczająca, czy nie wymaga aktualnych zaświadczeń. Jeśli okaże się, że trzeba czekać na dokument miesiąc czasu, a pokrywa się to z miesiącami letnimi, istnieje zagrożenie, że klient wycofa się z transakcji, gdyż jego intencją nie był zakup działki na jesień.