::. REKLAMA
Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Wydawniczych w Radomiu, 26-600 Radom, ul. Struga 60
Projekt, wykonanie i administracja: Robert Kotliński
Hosting; Onet.pl
Poland, Radom 2008
informator radomski
...................................................................................................
...................................................................................................
...................................................................................................
...................................................................................................
...................................................................................................
...................................................................................................
sport
Zapasy i matura z olimpijską pasją
Wojtek Dąbrówka
Zapasy nie mają zbyt wielu szans, żeby pod względem popularności równać się z futbolem, siatkówką czy koszykówką. Zawodnikom Olimpijczyka Radom nie przeszkadza to jednak w osiąganiu kolejnych, coraz cenniejszych trofeów. A spełnieniem marzeń radomian byłby start na Igrzyskach Olimpijskich.
Gdy u progu 2009 roku zapadła decyzja na temat reaktywacji rozgrywek ligowych, mało kto spodziewał się, że wywrze ona tak duży wpływ na popularność dyscypliny. Już dawno bowiem wynikami zapaśników w naszym kraju nie interesowało się tak wielu kibiców. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ostatni taki boom na zapasy panował w połowie lat 90., gdy Polacy dzielili i rządzili nawet na olimpijskich matach. Poza tym, w tej chwili o zapasach jest gdzie i z kim porozmawiać. Chociażby w 2008 roku, gdy władze związku dopiero rozważały reaktywowanie rozgrywek, w Radomiu odbyło się tylko dwie imprezy zapaśnicze. W minionym roku co rusz zawodnicy spotykali się na radomskich matach.
Nic więc dziwnego, że w radomskim środowisku atmosfera wokół dyscypliny osiągnęła ostatnio ekstremum. Jej utwierdzeniem był chociażby triumf w klasyfikacji drużynowej zmagań o Puchar Polski seniorów. Udział w nim mieli również juniorzy Piotr Przepiórka, Paweł Matuszyński i Michał Orzechowski. W tej chwili stanowią trio, w którym pokładane są największe nadzieje. - Co rusz ulepszamy naszą bazę szkoleniową, chłopaków wysyłamy na jak największą liczbę turniejów, jednak do pełni szczęścia brakuje im częstszych występów na międzynarodowych arenach. Ale mam nadzieję, że i ten problem uda się przeskoczyć – podkreśla Zbigniew Maj, prezes Olimpijczyka.
Jak na razie, największych doświadczeniem w międzynarodowym gronie może pochwalić się Przepiórka. Triumfował bowiem m.in. na Ukrainie, Białorusi czy w Czechach. O podium otarł się również w Norwegii. – Teraz czeka mnie drugi rok walk w kategorii 74 kg. Mój cel jest jasny – mistrzostwo kraju i stałe miejsce w kadrze narodowej – podkreśla zapaśnik. – Nie będzie o to jednak tak łatwo, bowiem obok kategorii 66 kg jest to najliczniej obsadzona kategoria wagowa. Nasz brązowy medalista mistrzostw Polski juniorów jest jednak w stanie osiągnąć swoje cele – podkreśla Marian Osiński. – To, że Piotrek na Pucharze Polski zajął trzecie miejsce, dobrze o nim świadczy i na pewno szkoleniowcy pozostałych klubów oraz kadry nie puścili tego bez uwagi – zapewnia Maj. Co ciekawe, Przepiórka zebrał już także pierwsze szlify w wyjazdowych meczach rozgrywek ligowych. – Teraz staram się połączyć naukę przed maturą z pracą na macie i wierzę, że z obydwu bojów wyjdę zwycięsko – podkreśla zapaśnik.
Temat matury swoich podopiecznych jest szczególnie ważny dla trenera Olimpijczyka Zdzisława Kolanka. – Wiem, że chłopaki starają się o wykształcenie i ja to w pełni popieram. Nie przeszkodzę im przecież w tych zamiarach, bowiem na pewno nie przysłużyłoby się to im w przyszłości. Teraz muszą jednak podjąć ważną decyzję, co chcą robić dalej. Wierzę, że wybiorą odpowiednio – podkreśla szkoleniowiec. Kolanek podkreśla, że nawet, gdyby w tym sezonie, który obfituje w starty, mistrzostwa świata juniorów oraz Europy, jeden występ im nie wyszedł, nie stanie się tragedia. – Co prawda nasz rytm zostanie nieco zaburzony, ale przecież wielu zawodników, jak chociażby Włodzimierz Zawadzki, zaczynali walczyć na poziomie w nieco starszym wieku. I, co ciekawe, wówczas zdecydowanie łatwiej obronić zdobyte trofea – przekonuje Kolanek.
Paweł Matuszyński, rywalizujący w królewskiej wadze 66 kg podkreśla, że na sukcesy liczy od przyszłego półrocza. – Wiem, że w tej chwili w mojej kategorii jest dwóch zawodników, których trzeba będzie pokonać, żeby osiągnąć szczyt. I mam nadzieję to zrealizować – podkreśla Matuszyński. - Nie czuję respektu przed innymi zawodnikami. W końcu nie jestem kadetem. W walce z Charzewskim byłem już o krok od zwycięstwa i wierzę, że na kolejnych zawodach je osiągnę – dodaje. Najmocniejszą stroną Matuszyńskiego jest mocna praca rąk i odpowiedni wzrost jak do tej wagi. – Nie pozostaje nic innego jak poprawić walkę w parterze i walczyć o kolejne zwycięstwa – żartuje Kolanek.
Ogromne nadzieje, nawet na wyjazd na igrzyska olimpijskie, szefowie Olimpijczyka wiążą również z osobą Michała Orzechowskiego. – Niewiele brakowało, żeby w kategorii 120 kg już na ostatnich zawodach wskoczyć do grona zawodników, którzy zgarnęli najcenniejsze nagrody. W jego wadze jest jednak o wiele mniej zawodników i każdy z nich wie, jak się szykować do walki z najbliższym rywalem i zdaje sobie sprawę z tego, co ma poprawić. Po cichu liczę, że może w przyszłości wespół z Rajmundem Łobodą zdominują rywalizację – uśmiecha się prezes Maj. – Ja ze swojej strony zrobię wszystko i będę próbował wypaść jak najlepiej. Na razie jednak o Olimpiadzie nie myślę, bowiem najpierw muszę wywalczyć mistrzostwo kraju, a następnie nabrać doświadczenia w międzynarodowej stawce. Ale na pewno wszystko jest przede mną – podkreśla zapaśnik.