Nowy numer Tygodnika Radomskiego w każdą środę!
::. REKLAMA
Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Wydawniczych w Radomiu, 26-600 Radom, ul. Struga 60
Projekt, wykonanie i administracja: Robert Kotli
ński
Hosting; Onet.pl
Poland, Radom 2008
statystyka
Lokalizator internetowy
informator radomski
Urząd Miejski w Radomiu
...................................................................................................
Starostwo Powiatowe w Radomiu
...................................................................................................
Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu
...................................................................................................
Kino Helios
...................................................................................................
Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego
...................................................................................................
Resursa Obywatelska
...................................................................................................
wielcy i znani Ziemi Radomskiej
Los dał mu skrzydła
Robert Kotliński
Nie odnosił tak spektakularnych sukcesów jak jego rosyjscy koledzy - Iljuszyn, Jakowlew, czy Antonow, ale nie dlatego, że brakowało mu talentu. Był jednym z najwybitniejszych konstruktorów lotniczych, lecz nasz przemysł nie dorósł do takich jak on. Pod koniec lat sześćdziesiątych władze uznały, że produkcja samolotów w Polsce jest nieopłacalna. Cóż było robić - Sołtyk przeszedł do przemysłu okrętowego i wrócił do swojej dawnej pasji, jaką było żeglarstwo.




















Profesor Tadeusz Sołtyk urodził się w Radomiu w 1909 roku. Nad Mleczną uko
ńczył Liceum im. Tytusa Chałubińskiego. W roku 1934 był już absolwentem wydziału mechanicznego Politechniki Warszawskiej. Trudno dziś powiedzieć, czy o to zabiegał, czy też przez przypadek trafił do Państwowych Zakładów Lotniczych, gdzie podjął pierwszą w życiu pracę. Faktem jest natomiast, że jeszcze jako bardzo młody inżynier brał udział w tworzeniu samolotów PZL 23 Karaś i PZL 46 Sum, które mają bardzo ważne miejsce w historii polskiego lotnictwa. W chwili wybuchu wojny pełnił funkcję zastępcy głównego konstruktora w PZL. Niestety, hitlerowska napaść na Polskę, przerwała wspaniale zaczynającą się karierę radomskiego konstruktora. Jako uczestnik kampanii wrześniowej, dostał się do niewoli w bitwie pod Kockiem. Nie pozwolił się  długo więzić - uciekł i przez całą okupację ukrywał się na wsi. Jednak już w 1944 roku, zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski, zaczął organizować pierwsze powojenne biuro konstrukcyjne. Tak powstały słynne Lotnicze Warsztaty Doświadczalne w Lublinie (LWD). Kiedy  zakłady przeniesiono do Łodzi, Sołtyk został w nich szefem biura konstrukcyjnego. Tam projektowano pierwsze powojenne samoloty Szpak i Żak.
Podczas pracy w LWD Sołtyk zaangażował się w realizację projektu, którego celem było stworzenie dla polskiego lotnictwa samolotu szkolno-treningowego. Dotąd młodzi lotnicy zmuszeni byli do korzystania z rosyjskiej maszyny UT-2, bardzo trudnej w pilotażu i niebezpiecznej. Konstrukcja była bardzo podatna na przeciągnięcia i łatwo wpadała w korkociąg. Przy tak słabych parametrach najmniejszy błąd pilota miał cenę życia. Dlatego zadaniem biura konstrukcyjnego było zbudowanie samolotu nie tylko bezpiecznego, ale również zapewniającego odpowiednie osiągi i możliwość wykonywania figur akrobacyjnych. W ten sposób, w oparciu o model LWD Żak, powstał samolot LWD Junak, który służył adeptom sztuki pilotażu aż do 1972 roku.
Zespół LWD rozwiązano jednak w 1949 roku, a Tadeusz Sołtyk trafił do Instytutu Lotnictwa w Warszawie, gdzie również objął kierownictwo biura projektowego. Tu prowadzono prace modernizacyjne Junaka. Wtedy też w nazwach konstrukcji Sołtyka zaczęły pojawiać się jego inicjały. Ulepszony Junak nazywał się więc TS-9 Junak.
Zespół inżynierów nie przerywał prac nad rozwojem swoich produktów. W 1955 roku oblatano pierwszy prototyp samolotu szkolno-treningowego TS-8 Bies, który już po dwóch latach trafił do seryjnej produkcji. Jego głównym konstruktorem był oczywiście Tadeusz Sołtyk. Samolot sprawdzał się doskonale nie tylko podczas szkolenia pilotów, ale zdobył także trzy rekordy światowe w swojej klasie (pilot Andrzej Abłamowicz). Jeden z egzemplarzy Biesa znalazł się nawet na paryskim Salonie Lotniczym w 1957 roku. Łącznie wyprodukowano 250 maszyn, oznaczanych po kolejnych modernizacjach jako TS-8 BI, TS-8 BII i TS-8 BIII ze znacznie unowocześnioną awioniką. Był to pierwszy tak nowoczesny samolot zaprojektowany w całości przez polskiego konstruktora. Jednak rozwój techniki postępował bardzo szybko. Kiedy Bies wchodził do produkcji, lotnictwo wojskowe było już opanowane przez samoloty odrzutowe. Stąd też podstawową potrzebą naszego przemysłu lotniczego było wówczas stworzenie samolotu szkolnego, odpowiadającego warunkom pracy pilotów, czyli odrzutowego.
W roku 1957 biuro projektowe Sołtyka przeniesiono do Ośrodka Konstrukcji Lotniczych WSK Okęcie. Tutaj konstruktor rozpoczął pracę przełomową w swej karierze, bo jej efektem miał być samolot z silnikiem odrzutowym. Pierwszą taką maszynę w historii polskiego lotnictwa, skonstruowaną przez radomskiego konstruktora, oblatano w 1960 roku. Nazwano ją TS-11 Iskra. Tej konstrukcji radomianom specjalnie nie trzeba przedstawiać - Iskry latają nad Radomiem do dziś. Są to wciąż podstawowe szkolne maszyny odrzutowe i nie ma chyba w Polsce pilota, który nie leciałbym Iskrą. Przez dziesięciolecia na Iskrach szkolono również pilotów z innych pa
ństw, a spora część produkcji trafiła nawet do Indii. Iskra była jednym z poważniejszych sukcesów polskiego przemysłu lotniczego, ale Tadeusz Sołtyk wcale nie zamierzał spoczywać na laurach. Wręcz przeciwnie, uważał że należy stawiać na rozwój tej dziedziny przemysłu, bo tylko rozwój mógł jego zdaniem zapewnić doskonałość i dostęp do szerokich rynków.
W latach sześćdziesiątych Sołtyk przystąpił do pracy nad nowoczesnym, ponaddźwiękowym samolotem szkolno-bojowym TS-16 Grot. Była to wówczas konstrukcja niezwykle odważna. Przewidziano kilka wariantów dla produkowanych modeli, tak aby kolejne wersje nie wymagały dużych zmian technologicznych. Przygotowano kompletną dokumentację konstrukcyjną, a dla komisji opiniującej wykonano nawet makietę użytkową. Określono także parametry maszyny, która latać miała z prędkością 1460 km/h. Niestety, jak większość prototypów autorstwa polskich konstruktorów, również Grot okazał się projektem przekraczającym możliwości finansowe pa
ństwa. Taka przynajmniej była oficjalna argumentacja ówczesnych władz, bo w rzeczywistości chodziło zapewne o decyzje polityczne. To nie Polska miała być liderem przemysłu lotniczego i motoryzacyjnego w bloku państw wschodnich.




















Po problemach z Grotem Tadeusz Sołtyk przeszedł do pracy w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów. Zajmował się głównie przygotowaniem elementów automatyki okrętowej i do inżynierii lotniczej nigdy już nie powrócił. Jak konsultant brał jeszcze udział w projektowaniu samolotów PZL 130 Orlik i I-22 Iryda. Orlik powstał i cieszy się wciąż doskonałą opinią wśród instruktorów, lecz drugi projekt napotykał rozmaite problemy. Podczas prób Irydy zginął pilot, oblatywacz. Prace przerwano i powrócono do nich dopiero w roku 1992. Wtedy też profesor Tadeusz Sołtyk postanowił przejść na emeryturę. Zmarł w wieku 95 lat 14 lipca 2004 roku w Warszawie. Iryda była ostatnim, przedsięwzięciem konstruktorskim, w jakim uczestniczył profesor. Jeden z prototypów I-22 można dziś oglądać na Sadkowie, przy wjeździe na teren lotniska.
Dziś wspominamy profesora Sołtyka głównie jako mistrza konstrukcji lotniczych. Warto jednak wiedzieć, że jego wielką pasją było również żeglarstwo. Jeszcze przed wojną powstawały pierwsze modele jego jednostek pływających z serii Kumka. Pracując już dla przemysłu lotniczego wykonywał również projekty na potrzeby żeglarstwa. Do pasji tej powrócił także jako emeryt. Był też wychowawcą kolejnych pokole
ń inżynierów. Wykładał na Politechnice Łódzkiej, Gdańskiej i Warszawskiej.
Profesor Tadeusz Sołtyk był członkiem Krajowej Rady Lotnictwa, członkiem rady naukowej Instytutu Lotnictwa, rady naukowej Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów, rady naukowej Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, rady naukowej Wojskowego Instytutu Medycy Lotniczej, Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej Kadr Naukowych przy Prezydium Rady Ministrów. Za opracowanie konstrukcji samolotów i wdrożenie do produkcji otrzymał wiele nagród i odznacze
ń, m.in. Order Sztandaru Pracy, Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski i Złoty Krzyż Zasługi. W 2003 roku Tadeusz Sołtyk otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Radomia.

Tadeusz Sołtyk
TS 11 Iskra